Opypy via Wykop
Bardzo dziekuje za to AMA. Ja przez 2 lata byłam najbliższą osobą odwiedzającą na kleczkowskiej. Cieszę się ze to już za nami. Na początku masakra jak tam weszłam na widzenie, po pol roku już na spokojnie. Starałam się trochę wspierać te osoby co były pierwszy raz, zwłaszcza z dziećmi. najczęściej SW dla nas raczej ok, rzadko zdarzać się jakiś palant. Zwłaszcza taka chuda laska z warkoczykami była spoko jak już nas kojarzyła.