@Malyden: nie no mordko, bądźmy poważni. U mnie w domu jak ktoś podnosi głos to po prostu usuwam go z lokalu, dziękuję, dowidzenia, więcej nie wpuszczam takiego kogoś do swojego mieszkania. Ja sobie cenię kulturę osobistą po prostu. Z fartem
Ja p------e chuopy rozumiecie to że matka dzisiaj zrobiła mi awanture dlatego że wziąłem dwa dni urlopu żeby mieć cały tydzień wolny na majówce bo według niej powinienem brać wolne żeby pomóc mojej siostruni na budowie jak będą jakieś k---a krzaki sadzić xD no r------i mnie zaraz, nie dość że i tak doglądam ten p--------k pod ich nieobecność i jak coś trzeba to załatwiam to jeszcze mam dla nich wolne brać według
Mieszkam w nowym miejscu. Osiedle domków... w szeregowcu z mieszkaniami. Właścicielka mieszkania mówiła że parkuje się tam gdzie jest miejsce i elo. Bo generalnie wypytywałem o to, widząc że czasem parkują przed wejściem do budynku na chodniku. Właścicielka powiedziała że tu nie ma żadnych prywatnych miejsc i od zawsze jest tak że staje się jak jest w danej chwili. Mieszkam tutaj już 1,5 miesiąca. No i tak parkowałem sobie jak leciało. Raz na tym chodniku innym razem na ulicy z boku budynku. Pewnego razu zauważyłem że straciłem możliwość wjazdu na ten chodnik bo sąsiedzi z dołu pewnego razu jak tylko odjechałem zajęli to miejsce. Później jak wyjeżdżali to wstawiali natychmiast w to miejsce swój drugi samochód. xD W sensie - on wyjeżdżał, przesiadał się w drugiego gruza, zajmował to miejsce i potem wracał do pierwszego żeby gdzieś tam sobie jechać. Śmieszne ale co mnie to w sumie...
Do wczoraj, zaparkowałem z boku po robocie ale później zszedłem po kabel do auta... Miejsce na rzeczonym chodniku wolne a rano mam znosić toboły to mówię przestawię. Nagle o 22 walenie do drzwi. Za drzwiami sąsiadka z dołu. Pretensje że zająłem ICH MIEJSCE! Pytam czy to jest wykupione przez nich? "No nie! Ale my tam parkujemy!". Mówię więc że właścicielka mieszkania powiedziała iż mamy stawać jak się da i "kto pierwszy ten lepszy". No i się zaczęło że: "Oni mieszkają tutaj dłużej, od początku wspólnoty! Takie są ustalenia ze wspólnotą! Oni mieszkają tutaj najdłużej ze wszystkich! Nie będą parkować z boku!". Trochę zacząłem się śmiać. xD To wypaliła do mnie że: "Nie chciałabym robić tobie żadnych problemów" a na koniec hit... "Zainwestowaliśmy w monitoring tego miejsca! I będziemy tam parkować!" i poszła...
Ten monitoring to zauważyłem od razu jak się wprowadziłem. Jest to jakaś ustawiona na parapecie w oknie chińska kamerka Xiaomi. Nagrywa to wejście do budynku min. no i chyba zażądam demontażu tego. Bo to chyba narusza moją prywatność?
Ja sobie cenię kulturę osobistą po prostu.
Z fartem