Jak miałem 15lat i pomagałem ojcu za barem (Ojciec kiedyś przy chacie wybudował pijalnie piwa) to często przychodziły wojaki. Był rok 2000. I kiedyś jeden stoi taki #!$%@? i mówi do ojca: -...ale ma pan ładna córkę. -ty... ale to jest chyba chłopak. - odpowiada drugi. -co ty #!$%@?.... E! Malutka! Jak masz na imię? I wtedy ja już po mutacji wstałem i powiedziałem najniższym głosem jaki mogłem z siebie wydobyć.... -"Danuta"
-...ale ma pan ładna córkę.
-ty... ale to jest chyba chłopak. - odpowiada drugi.
-co ty #!$%@?.... E! Malutka! Jak masz na imię?
I wtedy ja już po mutacji wstałem i powiedziałem najniższym głosem jaki mogłem z siebie wydobyć.... -"Danuta"
źródło: comment_Ctl1Zapq06EpwQrpw0N3Dwgjs23GIfa8.jpg
Pobierzźródło: comment_LgJ97LbkGSwMeHQfI2HEj7CjZ4ABYDhr.jpg
Pobierz