Słabe mam łącze więc de...s...zcz m...iał la...g...i.
Ale udało się wczuć w klimat. Co czułem...?
Pochmurny poranek, ciemno, dzień wolny od pracy, weekend. Siedzę w głębokim fotelu przy włączonym radiu, na stoliku obok jest kawa... ale nie taka zwykła. To ta która była sprowadzona z Hiszpanii, prawdziwe ziarna które sam mogłem zmielić, ma delikatny zapach i bogaty smak połączony z nutą wanilii. Patrzę na okno o które obijają się krople deszczu i grzeję nogi przy kominku :).
Komentarze (2)
najlepsze
Ale udało się wczuć w klimat. Co czułem...?
Pochmurny poranek, ciemno, dzień wolny od pracy, weekend. Siedzę w głębokim fotelu przy włączonym radiu, na stoliku obok jest kawa... ale nie taka zwykła. To ta która była sprowadzona z Hiszpanii, prawdziwe ziarna które sam mogłem zmielić, ma delikatny zapach i bogaty smak połączony z nutą wanilii. Patrzę na okno o które obijają się krople deszczu i grzeję nogi przy kominku :).
Tak