Witam serdecznie wszystkich łakomych i ciekawych semantycznych przygód obserwujących mój tag #slowazkapelusza, w tę - jakże cudowną - wigilię piątku :)
Z racji tego, że w moim wieku zdarzyć się może pomroczność jasna ( ͡° ͜ʖ ͡°) i nie sposób spamiętać wszystkich słów, z którymi się z wami podzieliłem, dziś - wyjątkowo - dwa terminy. Bo coś mnie swędzi mały palec u stopy, co oznaczać może, że jedno z nich już było, albo nie było :D
Reasumując ten przydługi i lekko niestrawny wstęp, przejdźmy do rzeczy:
Imputować, czyli przypisywać komuś coś (zwykle coś ujemnego), dopatrywać się w czyimś postępowaniu złych
Z racji tego, że w moim wieku zdarzyć się może pomroczność jasna ( ͡° ͜ʖ ͡°) i nie sposób spamiętać wszystkich słów, z którymi się z wami podzieliłem, dziś - wyjątkowo - dwa terminy. Bo coś mnie swędzi mały palec u stopy, co oznaczać może, że jedno z nich już było, albo nie było :D
Reasumując ten przydługi i lekko niestrawny wstęp, przejdźmy do rzeczy:
Imputować, czyli przypisywać komuś coś (zwykle coś ujemnego), dopatrywać się w czyimś postępowaniu złych







Na dziś przygotowałem lekkie i dźwięczne w wymowie słówko:
Immanentny, czyli właściwy czemuś z natury, nieodłącznie z czymś związany, niewynikający z działania czynnika zewnętrznego, np. immanentna cecha, immanentne prawo.