Właśnie "zwyzywałem" #rozowypasek Napisałem jej, że za 5 lat będzie miała 40 i żeby się w końcu ogarnęła. Chciałem jej letko wbić szpilę, tak jak #rozowepaski robią to nam #niebieskiepaski (w rzeczywistości ma 33). I wiecie co... ogarnął mnie po tym taki kac moralny, że zrobiłem jej przykrość, mam poczucie winy.

I naszło mnie pytanie. Dlaczego różowe w swej #logikarozowychpaskow nie mają skrupułów poniżać w nawet nie-zawoalowany sposób, a tutaj chłop dodał
@jakismadrynickpolacinsku nie taguj psychologia tylko patologia, bo różowe o których piszesz to jakiś margines społeczny z głębokiej patologii. Normalne kobiety nikogo nie obrażają, maja prace, mało lub nic nie piją alkoholu w ogóle w życiu i noszą się normalnie z szacunkiem do ludzi. Zatem normalna różowa zamiast kogoś wyzywać by niby zmotywować do znalezienia pracy by w ogóle nie była z typem co nie pracował nigdy lub idzie wielkimi krokami ku uzależnieniu