Straszne to strofy, mocno polskie. Rabacja, powstania, Wołyń, zmiażdżona Warszawa - gdzieś mi się to wszystko przenika w tej pieśni-wierszu. Niby połowa XIX wieku, a jak pulsujący nerw drga przeszłość i przyszłość.

Z dymem pożarów z kurzem krwi bratniej
Do Ciebie Panie zanosimy głos.
Skarga to straszna, jęk to ostatni
Od takich modłów bieleje włos.
  • Odpowiedz
Zła ulica.
Zatrzymajcie się kiedyś u zbiegu Grójeckiej i Opaczewskiej. Kamienne daty przypominają o krwawych wydarzeniach sprzed prawie 80 lat, a na jednej z nich ukryty jest wiersz żołnierza AK.

Ja jestem zła ulica. Nie przystępuj do mnie,
Najeźdźco, który niesiesz śmierć samolotową!…
Swojego bronię miasta twardo i niezłomnie…
U.....e - Zła ulica.
Zatrzymajcie się kiedyś u zbiegu Grójeckiej i Opaczewskiej. Kam...

źródło: comment_uqkkVFpeZvP1Q05kPFpoHZBoI5oHPNVX.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Jeszcze niemal miesiąc do kolejnej rocznicy #powstaniewarszawskie , ale już teraz gdzieś w głowie chrzęszczą mi przerażające słowa "Bonawentury":

My, co żyjemy byle jak,
my, którym się nie szczęści,
z radością powitamy znak,
znak zaciśniętej pięści.
  • Odpowiedz
Morwa owocuje, więc zupełnie naturalnym jest przypomnienie sobie jej smaku:

Pochylony nad mym stołem
we wschodzącej zorzy łunie
ręce twoje opisuję,
serce twoje opisuję;
  • Odpowiedz
A kiedy przyjdzie godzina rozstania,
Popatrzmy sobie w oczy długo, długo
I bez jednego słowa pożegnania
Idźmy - ja w jedną stronę, a ty w drugą.

Bo taka nam już pisana jest dola,
Przychodzi czasem taki moment, że #poezja mocniej porusza serce. Spotworzyłem tag #jedenwiersz i co tydzień będę wrzucał kolejny, którego moim zdaniem warto się nauczyć. Zachęcam do czarnolistowania :D

Dziś Tadeusz Gajcy, #wiersz "Śpiew murów":

Nocą, gdy miasto odpłynie w sen trzeci,
a niebo czarną przewiąże się chmurą,