Słuchał ktoś kiedyś, może nawet 10 lat temu, Radiostacji? Leciał tam czasami, dawno temu taki kawałek (jeden z tych, co to ciężko opisać): W refrenie powtarzało się słowo "marihuana", wymiawiane tak "marijuana", bodajże cały kawałek był po hiszpańsku/poJakiemuś. Ciągle śpiewała kobieta, a sam kawałek był taki trochę przymulasty, żeby nie powiedzieć, psychodeliczny, trochę taki wschodni klimat. Ktoś pamięta? (nie, nie palę, po prostu spodobał mi się, i ostatnio przypomniał).
Już przesłuchałem tyle
Już przesłuchałem tyle

















http://www.youtube.com/watch?v=N2omM1kTbOg
#muzyka #jakatomelodia