Drogie Mirasy,

potrzebuję osoby obeznanej w wielkim świecie ubezpieczeń/likwidowania szkód po wypadkach samochodowych.

W dniu dzisiejszym (poruszając się moim niezniszczalnym Audi A4 1998r.) postanowiłe przepuścić kobietę na pasach. Gdy szanowna Pani przechodziła przez pasy poczułem silne uderzenie w tył samochodu. Okazało się, że samochód za mną zatrzymał się, jednak kolejny już nie. Nastąiła reakcja łańcuchowa i tak nasze zderzaki zbliżyły się do siebie. Zostałem zabrany karetką do szpitala, w szpitalu stwierdzono - "skrecenie i naderwanie stawow i wiezadel innych i nieokreslonych czesci szyi". Wskazano mi zakup kołnierza, przepisano leki przeciwbólowe, zwolnienie na 3 tygodnie. Policja uznala mnie za poszkodowanego. Uszkodzenia samochodu na obecną chwilę niewielkie (brak kanału, noc) - przestawiony zderzak o pare cm do przodu pojazdu oraz uszkodzenie jego powłoki lakiernicznej. Problem pojawia się, ponieważ NIE POSIADAM UBEZPIECZENIA ZDROWOTNEGO.

Czy
@worlder: art. 361 § 2 k.c. naprawienie szkody obejmuje - w granicach normalnego związku przyczynowego - straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć gdyby mu szkody nie wyrządzono.
  • Odpowiedz
@worlder: zgłaszaj to do ubezpieczyciela sprawcy szkody i likwiduj ją ze jego OC. Przysługuje Ci odszkodowanie za wszelkie wydatki związane z urazem jakiego doznałeś, tj. koszty leczenia, zakupu środków medycznych, dojazdów do szpitali, lekarzy, utracone zarobki etc. Masz również roszczenie o zadośćuczynienie za ból, cierpienia fizyczne oraz psychiczne będące następstwem wypadku. Musisz uzyskać z policji nr polisy OC sprawy i wystosować do jego ubezpieczyciela wniosek o likwidację szkody. Pisz na
  • Odpowiedz