Ja piwa nie piję bo musiałbym go wypić całą beczkę żeby się narąbać, ja wolę pić wódkę, trzeba poczuć że się piło fizycznie i psychicznie na drugi dzień, po to się pije wódkę - a wy mówicie, że z chłopecka olkoholik


#kononowicz #barney
Tradycyjne grzybobranie po bliżyńsku wygląda następująco:
- naprawiasz swojego gruza,
- jedziesz przez pół Polski na jakieś zadupie,
- na miejscu przepalasz jeszcze więcej paliwa kręcąc się w kółko po mieścinie i stojąc na parkingu,
- zatrzymujesz się na stacji benzynowej po hot doga,
- wydzierasz się na czat i wszystkich po drodze,
- wracasz do domu dysząc z #!$%@?.
Wyjątkowo może się zdarzyć, że zatrzymujesz się gdzieś pod lasem po letkiemu.