Bartoszewski i polskie niewolnice seksualne w Niemczech

W Polsce mamy takie "autorytety", że trzeba ostrożnie chodzić, żeby sobie od nich ewentualnie tylko podeszwy pobrudzić, a nie wpaść po pas. Nie powiem w co. Szczególnie gdy chodzi o takich "wielkich niosących kaganek oświaty w krainie ciemnogrodu", że aż pewna "Gazeta" klęka.
z- 3
- #
- #
- #
- #
- #
- #