Czy pamiętasz kim jesteś gdy rano się budzisz? Nie zdążysz nic zjeść ani ryja umyć Biegiem do roboty albo śpij na dworcu Każda myśl o jutrze budzi w Tobie strach Po pracy do knajpy, nie myśleć o dniu Znaczysz swoje imię i pracuje mózg Na gazie do domu i do wyra spać Pamiętaj, że rano znów musisz wstać Kiedyś stanie się cud Nie będzie zimna, zniknie głód Kiedyś stanie się cud Bez
Nie zdążysz nic zjeść ani ryja umyć
Biegiem do roboty albo śpij na dworcu
Każda myśl o jutrze budzi w Tobie strach
Po pracy do knajpy, nie myśleć o dniu
Znaczysz swoje imię i pracuje mózg
Na gazie do domu i do wyra spać
Pamiętaj, że rano znów musisz wstać
Kiedyś stanie się cud
Nie będzie zimna, zniknie głód
Kiedyś stanie się cud
Bez