Oczywiście, że wiało i wziąłem sobie to na spokojnie. Dzisiaj oszczędnie i spokojnym tempem, powrót znacznie przyjemniejszy z wiatrem. Pierwszy raz podjechałem zobaczyć Ruiny zamku w Tworkowie, niedalego ulubionej trasy na Czechy, wcześniej nie chciało mi się zjeżdzać i zatrzymywać;)
Wstęp ogólnie jest płatny i miejsce dość oklepane na sesje zdjęciowe w plenerze.
#rowerowyrownik






Już od przejścia granicznego widząc bezchmurny południowy horyzont wiedziałem, że dzisiejsza wycieszka się uda. Z racji, że jazda tylko po płaskim jest dla mnie potwornie nudna wybrałem się znów trochę poskakać (jakkolwiek z tym u mnie), rozszerzając nieco ostatni wypad. Po ostatnich wietrznych dniach wyjątkowo dzisiaj w promieniach słońca eksponował się zarówno Beskid Śląski jak i Beskid Morawsko - Śląski z Łysą Górą na czele
źródło: comment_iwAWwTG6gNBJi1OgNlvy1RaET95gxZtw.jpg
Pobierz