Nie ma sensu wylewać żółci jednak, powiem tylko tyle, że widok szczęśliwych, ładnych ludzi, par i grup znajomych mnie doluje i czuję upokorzenie , bo ja nigdy tego nie miałem, nie mam przyjemności z życia, copuję tylko i próbuję tylko znaleźć sens w tym marnym życiu w którym od dziecka czuję się nieszczęśliwy. Życie z autyzmem i brzytoa i chorym umysłem nie ma najmniejszego sensu. Niech się to po prostu skonczy #
@oneirophrenia: Dokładnie. Dzisiaj sobie tak myślałem, że tak właściwe to znam tylko jedna stronę medalu i tak na prawdę nie wiem co to życie... Jak tu nie mieć negatywnej perspektywy, kiedy większość twojego dotychczaowego żywotu było w tym pogrążone
Byłem zmuszony przechodzić przez najbardziej ruchliową i turystyczną część miasta i zastałem widok par, grupek moich rówieśników i szczęśliwych, ładnych ludzi. Naładowałem suicidefuel i poczułem marność, ale przyzwyczaiłem się do tego
Jak wyobrażam sobie, że miałbym gdzieś wyjść z rówieśnikami np na miasto, czy na jakieś wydarzenie, to czuję zażenowanie własną osobą, na myśl jak nieswojo i sztywnie bym się zachowyał. Nigdy w swoim życiu z nikim się nie spotkałem ani nikt mnie nie zaprosił i pewnie się to nie zmieni. Autyzm to bariera nie do przebicia #przegryw #autyzm
@sznyt_: U mnie też odpuściła, najgorsza była w liceum i gimnazjum. Wtedy czułem ciągle ból brzucha i często miałem poczucie derealizaci. Jak w trakcie pandemii to odpuściło, ale ja jako autysta nigdy nie dorównam rówieśnikom
@trinty: Chyba nie, ale nie zagłebiałem się w tym temacie. Oprócz tego jeszcze mam zdiagnozowaną nerwice natręctw i możliwe, że nieokreślone zaburzenie osobowości W zasadzie autyzm w większości przypadków i niedostosowanie społeczne od najmłodszych lat powodują wiele zaburzeń psychicznych. Ja jestem tego przykładem
Mam iq przeciętnie (trzycyfrowe ) Bardzo nie podobało mi się to, że były zadania na czas, bo ja jestem wolnomyślicielem A i w poszczególnych typach zadań moje IQ było bardzo rozchwiane W niektórych typach zadań mialem powiedzmy 120, a w niektórych 80, co wskazuje na zespół Aspergera według psycholozki #przegryw
Muszę się Wam do czegoś przyznać. Wiecie, ja odkąd pamiętam krytykowałem kolczyki w nosie, tatuaże, kolorowe włosy i tak dalej. Ale teraz, z czasem ehh Teraz, po czasie, zaopiekowałbym się nawet alternatywną sarenką. Chciałbym, żeby miała w sobie coś młodzieżowego, lekkiego, spontanicznego. Wybaczcie mi wszystkie złe słowa, to ja zawiniłem. Idźcie i bawcie się, tylko ostrożnie.
źródło: image
Pobierz