Robi się coraz ciekawiej. Standardowy raport weekendowy z życia obok krótkiego najmu. Co wczoraj? Nic. 1 w nocy chichoty i pogawędki, 3 w nocy dyskusja na balkonie, standardowe darcie ryja na ulicy. Ale co mamy dzisiaj? O ja pierd#le. Załadowało się dwóch typów, z wrzaskiem, z jebnięciem drzwiami takim że tynk poleciał. To było o 21:30. Potem wyszli i wrócili w większej ekipie, ponownie tynk poleciał, butelki, kur#y i inne przekleństwa. To się zaczęło punkt 22. A teraz właśnie rozmawiali wrzaskiem pod windą o jakiś milionerach, odpalaniu ludzi, łamaniu w czterech itd. Zjechali, wjechali a ze sobą przyprowadzili 3 panienki. No i tak nie wiem co robić za bardzo, bo się cykam na policję tą "gangsterkę" zgłosić. Obecnie sporadycznie się drą, stukają obcasami i leci muza.
@Jasak: Zgłaszaj. Jeszcze lepiej daj zgłosić kobiecie, niech naściemnia, że jest samotna i się boi o życie. Nie mogę powiedzieć jak jest w innych częściach kraju, ale na mojej wsi policja wyraźnie dyskryminuje facetów, reagując na takie zgłoszenia dużo rzadziej niż na zgłoszenia od kobiet. Pewnie uważają, że sami musimy sobie radzić z wszelkimi przeciwnościami losu.
@Jasak: Dzwoń do skutku, za którymś razem im się znudzi przyjeżdżanie. I tak nie pośpisz, więc co ci szkodzi? Jesteś obywatelem, płacisz podatki, podobno obowiązuje tu prawo, więc niech funkcjonariusze prawa wykonają swoją pracę - należy ci się.
Mi się kiedyś zdarzyło 3razy zadzwonić, za ostatnim razem to już ci panowie w czarnych dresach i 2m wzrostu przyjechali i się skończyło babci sranie po nocy.
@jestemmaruda: Jak widać wykopki na ogól gardzą rowerzystami, nazywają pedalarzami, itp., no chyba że odezwie się atrakcyjna rowerzystka - wtedy plusują jak p------i. Kisnę srogo.
1. Czekaj na autobus na przystanku. 2. Idą dwie emokaryny z muzyką grająca z głośnika podłączonego do telefonu. 3. Podjeżdża autobus, wsiadają do tego samego co Ty. 4. W autobusie dalej puszczają muzykę. 5. Głośnik podłączony przez kabelek jack. 6. Mruga dioda z Bluetooth.
O ja pierd#le. Załadowało się dwóch typów, z wrzaskiem, z jebnięciem drzwiami takim że tynk poleciał.
To było o 21:30. Potem wyszli i wrócili w większej ekipie, ponownie tynk poleciał, butelki, kur#y i inne przekleństwa. To się zaczęło punkt 22. A teraz właśnie rozmawiali wrzaskiem pod windą o jakiś milionerach, odpalaniu ludzi, łamaniu w czterech itd. Zjechali, wjechali a ze sobą przyprowadzili 3 panienki.
No i tak nie wiem co robić za bardzo, bo się cykam na policję tą "gangsterkę" zgłosić.
Obecnie sporadycznie się drą, stukają obcasami i leci muza.
Zapowiada
Zgłaszaj. Jeszcze lepiej daj zgłosić kobiecie, niech naściemnia, że jest samotna i się boi o życie.
Nie mogę powiedzieć jak jest w innych częściach kraju, ale na mojej wsi policja wyraźnie dyskryminuje facetów, reagując na takie zgłoszenia dużo rzadziej niż na zgłoszenia od kobiet. Pewnie uważają, że sami musimy sobie radzić z wszelkimi przeciwnościami losu.
Dzwoń do skutku, za którymś razem im się znudzi przyjeżdżanie.
I tak nie pośpisz, więc co ci szkodzi?
Jesteś obywatelem, płacisz podatki, podobno obowiązuje tu prawo, więc niech funkcjonariusze prawa wykonają swoją pracę - należy ci się.
Mi się kiedyś zdarzyło 3razy zadzwonić, za ostatnim razem to już ci panowie w czarnych dresach i 2m wzrostu przyjechali i się skończyło babci sranie po nocy.