Mireczki, jadę za kilka godzin na kilka tygodni do ośrodka leczenia uzależnień, depresji i nerwic. Dajcie kilka plusików na odwagę, bo stresik zaczyna trochę zżerać; nie wiem czego się tam spodziewać, ani jak tam przetrwam. Walę benzo (i benzo RC) od ponad 4 lat, z mniejszymi lub większymi przerwami, ale jednak inaczej przetrwać zespół abstynencyjny w domu, a inaczej w obcym miejscu, wśród obcych ludzi. Do tego dochodzą stymulanty z którymi mam
"Ej pokazałem radę, ku..wa i to wygrałem. Ku..wa cw..la jeba..nego rozje..łem. Śmieć, chu...j mu w kur..wę teraz tu na pysk (...) Ej wygrałem z ku..wą 20kg cięższą!"
@Napster123: 2 była c-----a pod tym względem, że walki trwały tak krótko, a cała gala trwała chyba z 3 godziny; do tego te c-----e koncerty no i przede wszystkim poziom walk na k------o niskim poziomie. 3 gala zmiażdżyła 2 pod tym względem
Ciekaw jestem który idiota j----y wpadł na pomysł żeby ten grubas był w loży szyderców, tylko w-----a, nawet mikrofonu nie ma i psuje atmosfere #famemma
Porównajcie sobie pierwszy sezon #the100, te braki w budżecie, c-----e efekty specjalne, c-----ą grę aktorską, ze wczorajszym zwiastunem (czy chociażby z końcówką 5 sezonu). Pięknie się ten serial rozwija. Byle tylko fabularnie czegoś nie s---------i.
@Gjt1337: ja do dziś mam przed oczami scenę, jak siostra Bellamy'ego pływa w rzece i atakuje ją jakiś zmutowany wąż; przewijałem tę scenę z 10 razy i nie mogłem ze śmiechu. Co do jego siostry (i znacznej części aktorów) to zaliczali oni z sezonu na sezon coraz większy progres aktorski i lepiej się to wszystko oglądało.
@Gjt1337: no i swoje robi też to, że ta setka zesłana na ziemię to byli gówniarze, którzy zachowywali się idiotycznie i irracjonalnie. Z czasem dojrzewali i te ich idiotyczne zachowania stopniowo zanikały; to też duży plus. Jeszcze nawiązując do pierwszego sezonu, w którym była masa głupich błędów logicznych/fabularnych, w dalszych sezonach było tego coraz mniej. O ile patrząc przez pryzmat pierwszego sezonu, można było uznać ten serial za serial typowo
#seriale