Ostatnio tak z kolegą wspominałem stare czasy i mi się przypomniało kilka ciekawych historyjek, jak anony będą ciekawe to moge ich więcej powstawiać.
Pamiętam jak kiedyś miałem z 10 lat wtedy zaczeła się ta gra pokemon go, kurna kazdy chodzil z telefonem i łapał te małe zasrańce, ja jeszcze telefonu nie miałem, albo miałem tak gowniany ze sie na nim nie dało grać w to więc chodziłem z ekipą i łapaliśmy na
Pamiętam jak kiedyś miałem z 10 lat wtedy zaczeła się ta gra pokemon go, kurna kazdy chodzil z telefonem i łapał te małe zasrańce, ja jeszcze telefonu nie miałem, albo miałem tak gowniany ze sie na nim nie dało grać w to więc chodziłem z ekipą i łapaliśmy na

Kiedyś na jakiejś 1/4 tej łączki był plac budowy... dobra plac to zbyt dużo powiedziane dużo błota i jakieś rury, i to nie takie małe rury tylka takie #!$%@? o średnicy jakoś 1,70 metra. Leżały tak sobie te rury z jakiś rok podczas którego mieliśmy na nich dużo zabawy.
Jakoś jak miałem z 8 lat to po oglądaniu naruto, pieniądz to był, ale nie w TV wieczorem tylko na naruto wbijam, poszedłem tam z kolegami i #!$%@?śmy sie wymyślając jakieś losowe chińskie frazy i krzyczeliśmy kage bunshin no jutsu! Albo rasengaaan! No i tak jakoś wyszło ze dostałem w morde oddałem innemu ziomkowi i z zabawy przeszliśmy w poważną naparzankę. Ale potem się nam głupio zrobiło i się przeprosilismy wszyscy i fajnie było potem.
Inna historia, tym razem był tam mój ziomek z klasy chyba byliśmy wtedy jakoś w trzeciej klasie chyba, dwaj bracia o których też potem napiszę i ja.