mam jechać w garniturze na rozmowę kwalifikacyjną, co powinienem zrobić jak go nie mam. Ubrać chociaż koszulę, czy garnak ojca w którym się topię. Kupno nowego nie wchodzi w rachubę, jakieś pomysły?
@JonBonesBlachowicz: to znaczy , są głosy o przedłużeniu spisu, ale na ostatnim spotkaniu online zostały zdementowane przez laski z urzędu statystycznego z Brzydgoszczy ;p Chciałbym żeby przedłużyli.
@LifeSoHard: ehhh, ja kompletnie wyszedłem z wprawy, zasadniczo nie gadam z ludźmi więcej niż jako rachmistrz, i to w dodatku telefonicznie, to znaczy teraz mam iść w teren :/ Towarzystwo kobiet też męczy.
Zrobili jak pisałem, że rachmistrz łazić ma po domach. Teraz proszę o ankietę. Z wyglądu jestem normikiem jednak mam widoczny brzuch :/ ale styl itd. jest dobre. #przegryw
Czy dzięki łażeniu po domach jako rachmistrz?
Zarucham milfa 20.0% (12)
Dostanę w ryj38.3% (23)
Jedno i drugie5.0% (3)
Ani jedno , ani drugie, ale skuteczność zerowa31.7% (19)
Ani jedno ani drugie, ale skuteczność duża.5.0% (3)
@Sruklilele: ale jakie , coś w stylu mozarin ? Ja biorę od 2 tygodni , (tzn. więcej ale miałem przerwę) i małpka kapucynka nie domaga się wyplucia białej cieczy. A i o----m nie cieszy. Fuuuj o czym my gadamy. Grzeszne chłopaki ;)
Mam takie pytanie: W skrócie jestem neetem i magistrem, lekko popijam (ostatnio mniej niż zazwyczaj). Dowiedziałem się od członków lokalnej grupy hip hopowej (wszystko młodsze ode mnie) że grają jutro koncert, w lokalnym klubie. Na co dzień słucham nowoczesnej muzyki rockowej (metalcore, nu metal, idustrial , grunge) ale to nie istotne. JAk myślicie, czy można w ten sposób nabyć znajomości i zdobyć różową? Czy się odważyć? Z jednej strony kusi mnie bo
słuchajcie , otwarto u mnie Dino, jakiś tydzień temu , mogę od mamy wysępić tylko góra 8 złotych, co kupić, barmańską z promocji za 7 złotych, czy może najtańsze piwa, czyli Zamkowe albo Brewery , (wliczam, żulowską wersję 1,5 l w plastiku) #przegryw
jak wiecie albo i nie, jestem neetem, mam się źle (biorę ssri). Dorabiam w wolnych chwilach jako rachmistrz telefoniczny. Czasami, po rozmowie, z młodszą laską lub jak wiem, że takowa mieszka w danym domu, to wpisuję z ciekawości na fb jej imię i nazwisko, wówczas moje 31 letnie serce pęk w szwach, bo zdarza się , że na fotkach są zajebiste dupery, z typami, szczęśliwe. Czuję się jak j----y Robin Williams w
#przegryw