Strasznie się garbiłem przy komputerze, już coraz bardziej czułem w plecach, że jest źle. Nie mogłem się już wyprostować, więc pochylałem się coraz bardziej. W końcu moja twarz wisiała już na wysokości p----i i żeby móc całować się z mamą musiałem kłaść się na plecach. Ostatecznie głowa moja wylądowała między nogami. Wyglądałem spod d--y i wszystko widziałem do góry nogami. Miałem niestety penisa pod brodą i zawsze jak doznawałem erekcji czułem jak
dzisiaj był nowy odcinek?