Cholera. Jestem wege już długo (jakieś 7 czy 8 lat), soi w swoim życiu zjadłam sporo, ale tych wynalazków jak parówki i szynka nigdy nie kupowałam. Wzięłam sobie paczkę (4 sztuki parówek za 8zł :D) na spróbowanie. No #!$%@?, jak osoby które są wege to jedzą? Smakują i pachną jak z wieprzowiny. Przecież to się mija z celem trochę. Osobiście jestem wege z innych powodów, więc mogę to jeść, ale serio to
@Cat0Woman: to pewnie kwestia tego, jakie potrawy się lubi. ja na przykład lubię hot-dogi, to sobie sojowe parówki czasem kupię. no bo z czym innym hot-doga? :) brakuje mi też czasem pizzy pepperoni, pewnie sobie kupię jakąś podróbkę i zobaczę. niektóre smaki nadal lubię po prostu, mam mały staż jeszcze (dopiero 5 miesięcy nie jem mięsa). ale wracać też nie planuję do mięsa :)
@Wybroczyna: ale Slodziak, bernole to chodząca kula futra i miłości. Jak mu na imię? Przesyłamy rozmazane pozdrowienia, ciężko go uchwycić w pozycji siedzącej :p
Jestem wege już długo (jakieś 7 czy 8 lat), soi w swoim życiu zjadłam sporo, ale tych wynalazków jak parówki i szynka nigdy nie kupowałam.
Wzięłam sobie paczkę (4 sztuki parówek za 8zł :D) na spróbowanie. No #!$%@?, jak osoby które są wege to jedzą? Smakują i pachną jak z wieprzowiny. Przecież to się mija z celem trochę.
Osobiście jestem wege z innych powodów, więc mogę to jeść, ale serio to