
armando93
Właśnie zaczynam kurs na instruktora i cały czas podchodziłem do tego bardzo optymistycznie, lecz kilka dni temu mój szwagier, z którym miałem iść na kurs wycofał się po rozmowie z szefem lokalnej szkoły jazdy, który mu pwiedział, żeby się w to nawet nie pchał, bo wyżyć z tego się nie da. Szczerze mówiąc od tamtej pory mam wątpliwości... Jak ty się do tego ustosunkujesz ?