@goodsamaritanin:
Widać, że Twój wpis ma charakter prześmiewczy, ale chyba warto odpowiedzieć - niektórzy może wezmą go na poważnie i stwierdzą, że zakup drogiej czołówki (jak ta tutaj) faktycznie nie ma sensu.
Na rowerze za 120 zł z marketu też da się jeździć, nie trzeba kupować modelu za 5000 ... co nie znaczy, że różnic nie ma.
Tania czołówka z marketu za 60 zł (lub mniej) sprawdzi się do odszukania
Widać, że Twój wpis ma charakter prześmiewczy, ale chyba warto odpowiedzieć - niektórzy może wezmą go na poważnie i stwierdzą, że zakup drogiej czołówki (jak ta tutaj) faktycznie nie ma sensu.
Na rowerze za 120 zł z marketu też da się jeździć, nie trzeba kupować modelu za 5000 ... co nie znaczy, że różnic nie ma.
Tania czołówka z marketu za 60 zł (lub mniej) sprawdzi się do odszukania

Niestety dużo tu hipokryzji po stronie wielu (ale nie wszystkich) TOPRowców.
Z jednej strony narzekają (słusznie!), że traktuje się ich jak Taxi. O tym dalej.
Z drugiej strony wielu z nich boi się przejścia na inny model finansowania ... ale tylko ze względu na własną wygodę i przyzwyczajenia, a nie ze względu na inne tematy z przejściem związane.
To troszkę jak z pracą "na państwowym" w niektórych dziedzinach - wiele osób woli pracować w gorszych warunkach, za mniejsze pieniądze, ale mieć całkowitą pewność zatrudnienia i nie musieć martwić się zmianami. Tutaj wielu TOPRowców broni tego, co zna, do czego są przyzwyczajeni - i nie dlatego, że płatne akcje to coś gorszego.
Model płatnych akcji ratunkowych obowiązuje na całym świecie, a Polska jest jednym z nielicznych wyjątków (gdzie nie płaci się za akcje ratunkowe). W innych krajach finansowa odpowiedzialność za ratunek działa, ratownicy mają za co żyć, a sprzęt jest nieraz lepszy niż u nas ... więc się
Kurs taternicki zimowy to tak naprawdę rzadkość, takich kursów odbywających się w trakcie roku jest strasznie mało - nieraz na palcach jednej ręki można policzyć te, które się odbywają (a "szkoły"