Hej potrzebuję porady, fura nie chce ze mną rozmawiać.
Tydzień temu mój peugeot 206 z 2001 odmówił posłuszeństwa, po prostu nie chciał odpalić po nocnym postoju, pompy paliwa nie było słychać więc wepchnąłem go do garażu, może się samo naprawi xD, ale się nie naprawiło.
I do sedna, dałem na krótko prąd do pomy paliwa, pompa chodzi i pompuje, po zapłonie nie pompuje.
Zmierzyłem bezpieczniki w skrzynce w komorze silnika (BSM) i na bezpieczniku F2
Tydzień temu mój peugeot 206 z 2001 odmówił posłuszeństwa, po prostu nie chciał odpalić po nocnym postoju, pompy paliwa nie było słychać więc wepchnąłem go do garażu, może się samo naprawi xD, ale się nie naprawiło.
I do sedna, dałem na krótko prąd do pomy paliwa, pompa chodzi i pompuje, po zapłonie nie pompuje.
Zmierzyłem bezpieczniki w skrzynce w komorze silnika (BSM) i na bezpieczniku F2


jakie są opcje "taniej" naprawy jako tako? nie mam
Zalepić sobie możesz ale po co.. nic to nie zmieni.
A blacharz wcale nie koniecznie będzie chciał się tego podjąć..
A jak masz zamiar 2 lata jeździć to
@Volmyr: Jeśli to dziura względnie niezagrażająca bezpieczeństwu (z dala od punktów mocowania czegokolwiek - sanek, wahaczy, foteli itp.), to w zasadzie możesz zalepić gumą na pędzel. Da radę tym kryć dziury o niewielkich wymiarach (lub np. długie podłużne) i woda się nie będzie lać. Jak większa to nitownica, kawał blachy z czegokolwiek, owa guma do uszczelnienia i jakaś farba. Warto też opukać młotkiem