No, wstawiajcie te swoje sztafety, rowerowe równiki i co tam jeszcze macie. Wszystkich to bardzo interesuje. A którykolwiek wyrwał na to jakąś Mirabelkę? Bardzo wątpię. Ja też kiedyś jeździłem, na ciężkim, stalowym góralu się robiło 50 km, a się tym nie chwaliłem. I biegałem, dość ostro, bo się raz przetrenowałem i chociaż chciałem pobiegać, to się nie dało. Panny truchtające mnie wyprzedzały. Ale polecam, bo GO BIG, OR GO HOME!
@Nelson_Muntz: Dość ostro, to ja na pewną górę wbiegałem. Tata to zauważył i mi dał plecak z jakimś piciem. Dalej wbiegałem, tylko przerwy robiłem, nie dla odpoczynku, ale żeby na nich zaczekać. Powtórz coś takiego, to przyklasnę. Jeszcze ja później chciałem wracać górą, dłuższą drogą, ale tata już nie dał rady, więc krótsza droga i powrót autobusem.
Zawiera treści NSFW
Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.