Pomyliła się, uregulowała rachunek, mimo to zakuli w kajdanki za... 1,14 zł

Wywiezienie ze sklepu w kajdankach, 4 godziny przesłuchania i wielki stres. Tak wyglądało wczorajsze popołudnie mieszkanki Łasku, która przez pomyłkę źle zważyła w sklepie pierogi. Kobieta od razu dopłaciła różnicę, ale mimo to na miejsce została wezwana policja.
z- 201
- #
- #
- #
- #
- #
Czy obywatel, jako osoba kupująca może wykonać taki ruch (wezwanie policji na miejscu, zaraz po zdarzeniu) jeżeli stwierdzi, że został oszukany?
Przykład: Przyłapuję kasjerkę na tym, że np. nabiła na paragon dany towar razy 2, mimo że ja kupuję jedną sztukę.
Czy w tym przypadku - po transakcji - możemy wezwać policję i zgłosić oszustwo? Od razu, na miejscu.