Piter8319 via iOS
Jest taki sposób stworzony przez feministki, żeby odróżnić jakość pracy kobiet w danym zawodzie. Nie ma pani wirusolog, jest wirusolożka czy tam wirusoloszka, tak jakoś. W związku z czym rynek się obroni, bo pracodawcy będą pilnować, żeby zdecydowanie zatrudnić wirusologa, jeżeli takowego szukają a nie jakieś udawane loszki. Także ten, mimo wpychania na siłę kobiet na kierunki na których nie koniecznie mogą się odnaleźć, w dalszym ciągu ruchy feministyczne dbają o to,
