Niedawno wrzuciłem kilka swoich zdjęć na #photofeeler, żeby przekonać się, jak kobiety oceniają mój wygląd. Wyniki mnie pozytywnie zaskoczyły, bo w kategorii atrakcyjności uzyskałem średnio 6.0 punkta, czyli nie ma tragedii. Tym bardziej, że sam oceniałem się przedtem na 4/10. W przypływie entuzjazmu postanowiłem założyć konto na #tinder, wrzuciłem tam wspomniane foty i od razu zabrałem się za ocenę kandydatek. W lewo przesuwałem tylko kobiety najmniej
Picollo via Android
