Narzekajcie na Solarisa, ale wczoraj z Czyżynaliów autobus nr 608 o 1:40 dał radę nas dowieźć z Czyżynaliów, mimo, że przez większość drogi szurał podwoziem, a pieszy co jakiś czas nas wyprzedzali. Solaris nie spłonął tym razem. No i brawa dla kierowcy za jaja!

PeeJay






