Nasrane błotem wszędzie. Nie da się ruszyć, bo nagromadzenie śmieci blokuje jakąkolwiek możliwość przejścia. Smród przypominający skrzyżowanie przeterminowanych czipsów z szambem. Do tego co chwilę rozpaczliwe krzyki zatrwożonych kobiet oraz homoseksualistów. A jeszcze nie wyszedłem z domu.
@PanMaglev: Wizyta w księgarni Empik. Pani: w czym możemy pomóc? Ja: szukam książek na temat programowania funkcyjnego. P: proszę poczekać (lekka konsternacja) Pani poszła do swojego komputera P: Przykro mi książki o takim programie u nas
@PanMaglev: U hetero to nie jest żaden „daddy” tylko młody kawaler, którego przyszła partnerka i matka jego dzieci chodzi w tej chwili do żłobka. Chyba nie ma wątpliwości, że dużo bardziej się opłaca być facetem… hetero.
@PanMaglev: Użyłeś określenia „daddy” w stosunku do typa, który u hetero dostałby łatkę „college boy” i jest jakieś 20 lat przed założeniem rodziny z młodszą Julką, która teraz uczy się liter. Czasami mam wrażenie, że cykl życia u tęczowych jest iście motyli.
No w takiej pracy co mi daje, trzy złote na godzinę, to jest śmiech też na sali… śmiech na sali, nie?… a tu o ku*wa dykty ciężkie, ku*wa obijają się, o i ch*j..dobra..
Nasrane błotem wszędzie. Nie da się ruszyć, bo nagromadzenie śmieci blokuje jakąkolwiek możliwość przejścia. Smród przypominający skrzyżowanie przeterminowanych czipsów z szambem. Do tego co chwilę rozpaczliwe krzyki zatrwożonych kobiet oraz homoseksualistów. A jeszcze nie wyszedłem z domu.