Czy wyobrażacie sobie, jak Bonzo opowiada bajkę swojej Melince?
No witam, witam, sejsony Tajger dwasiącesiedemnasty, nie szesnasty, czyli twój ojciec. Ogunie opowiem ci bajke o Czerwonym Karputku, tego typu. Była sobie dziewczynka ala Czerwony Karputek, ktura miała zanieść do somsiadki paczkę z MOPSu. W paczce był majones, rolposy, oreano, musztarda saperska i 5 litrów oleju. No więc szła ta dziewczynka przes las i zbierała kwiatki, gdy nagle zza drzewa wyskoczyła jakaś postać w okurarach.
- Benc, stej strony Janusz Kupiec ala Dominik co ma dwajściaosiem lat. Dokond idziesz dziewczynko?
- Akat ide do somsiadki na Wschodnią, bo mam dla niej paczkę tego typu.
Janusz Kupiec stwierdził, że z nim nie ma #!$%@?, może pojechać po całości i zjeść jednocześnie i somsiadkę, i Karputka, więc poleciał ogunie narpiew na Wschodnią. Tam zapukał do drzwi, a gdy teścio... somsiadka otworzyła, zjadł jom z kopytami, zamknoł okiennice i położył się w łużku czekajonc na dziewczynkę. Nie minęło wiele czasu, do domu wszedł Czerwony Karputek.
To powiedziałbym jednej z drugą, tępym dzidom, że ja bym wolał kupić rower za 15 k PLN niż jakieś passerati w TDI, żeby je wozić, żeby przypadkiem nie zgubiły grama ciężko nagromadzonego na zimę tłuszczu.
Są fajne dziewczyny i są to
źródło: comment_33wXheve64ll9syHKjVbLw0Q78fXA9KD.jpg
Pobierz