Mam problem ze sobą, swoją byłą dziewczyną. Może to być nieco długie, także szacun jeśli ktoś to przeczyta, a jeśli rzuci jakąś radą, własnym doświadczeniem, czymkolwiek sensownym - dziękuję.
Spotykałem się w tamtym roku z dziewczyną (ja 26, ona 25 lat). Nie trwało to może super długo, ledwie kilkanaście miesięcy, nawet nie rok. W październiku uznała, że nie czuje niczego wielkiego i lepiej będzie się rozejść. Tak z dnia na dzień. Rozeszliśmy
@LukashWu: A próbowałeś jej szczerze powiedzieć co Cię trapi? Że nie dałbyś rady przyjaźnić się z dziewczyną w której jesteś zakochany... Przecież to jest dużo gorsze niż friendzone, bo już coś między wami było. Postawić jasno, że Ty przy tym cierpisz po prostu.
@LukashWu: spotkaj się z nią i powiedz "albo rybka, albo pipka". Nie można się tak zwodzić, bo to ani dla niej ani dla Ciebie nie jest dobre. Jak napisałeś, ma problemy w życiu i najwidoczniej jest pogubiona i sama nie wie czego chce. I powinna sobie pierw w głowie ułożyć. Wie, że nie chcesz przyjaźni i powinna to uszanować, tym bardziej, że sama zakończyła związek. Po rozmowie po prostu przestań się
Spotykałem się w tamtym roku z dziewczyną (ja 26, ona 25 lat). Nie trwało to może super długo, ledwie kilkanaście miesięcy, nawet nie rok. W październiku uznała, że nie czuje niczego wielkiego i lepiej będzie się rozejść. Tak z dnia na dzień. Rozeszliśmy
Wie, że nie chcesz przyjaźni i powinna to uszanować, tym bardziej, że sama zakończyła związek. Po rozmowie po prostu przestań się