Czarsonek
Cześć, jestem kierowcą tej taksówki i właśnie doszedłem do siebie częściowo po wypadku. Jechałem przepisowo ok30kmh, wybiegł mi przed maskę człowiek, którego próbowałem ominąć i zahamować wprowadzając samochód w poślizg kontrolowany na tyle na ile mógł być kontrolowany na tak skandalicznie śliskiej nawierzchni. Skutkiem czego trafiłem go tak lekko jak umiałem. Następnie wybuchły poduszki powietrzne, a ja razem z klientką wylądowaliśmy na latarni. Drugiego człowieka trafiłem już nie widząc kompletnie nic, a
