Kontynuując moje potyczki ze smrodem w aucie (tag #walimiwaucie) kilka newsów:
- prawdopodobną przyczyna była zatkana rurka z klimy - woda wylewała się pod prawy dywanik. Aktualnie wyciągłem cały dół, ale mercedes jak to mercedes ma tam w cholerę gąbki wygłuszającej/izolującej. Ta gąbka wali najbardziej ze wszystkich elementów które wąchałem. Do pralki tego nie wrzucę, odkurzaczem piorącym też nie przejadę. boje się tego bardziej moczyć. Na razie wietrzy się na
- prawdopodobną przyczyna była zatkana rurka z klimy - woda wylewała się pod prawy dywanik. Aktualnie wyciągłem cały dół, ale mercedes jak to mercedes ma tam w cholerę gąbki wygłuszającej/izolującej. Ta gąbka wali najbardziej ze wszystkich elementów które wąchałem. Do pralki tego nie wrzucę, odkurzaczem piorącym też nie przejadę. boje się tego bardziej moczyć. Na razie wietrzy się na





Ostatnio wspominałem, że był zatkany wężyk którym odprowadzana jest woda z klimy i zalewało mi okolice pod dywanikiem pasażera przez co śmierdziało stęchlizną. Być może jednak nie tylko zatkany wężyk jest problemem. Z ciekawości przejechałem 10km z klimą i stanąłem na parkingu z 2-3 minuty - nic nie kapało jeszcze pod autem. Wyciągnąłem wężyk ze ścianki i okazuje
źródło: comment_OQO5uyGKVBWTBfkYf1WHFJDJFxV0r0vi.jpg
Pobierz