Jem sobie na kanapie spokojnie zupkę, a tutaj obok mych pośladków wyłania się pszczoła. Wystraszyłam się nieźle, ale szybko opanowałam emocję i przeniosłam to użyteczne stworzonko na balkon oraz poczęstowałam je kiwi (mam ich wiele, jak wiecie z poprzedniego wpisu...). Jak widać smakuje :).
Jem sobie na kanapie spokojnie zupkę, a tutaj obok mych pośladków wyłania się pszczoła. Wystraszyłam się nieźle, ale szybko opanowałam emocję i przeniosłam to użyteczne stworzonko na balkon oraz poczęstowałam je kiwi (mam ich wiele, jak wiecie z poprzedniego wpisu...). Jak widać smakuje :).
źródło: comment_1CT11WqCundevDEJjrxMwECOv7kIrnoR.jpg
Pobierz