Mój szczur Lucy to kawał inteligentnej cholery. A tam, gdzie się zaczyna inteligencja, tam zaczyna się umiejętność cwaniakowania i szeroko pojęta chytrość.

Ta mała, szara skurczybyczka uczepiła się dziurek w plastikowej kuwecie jak Hitler żydów. Pewien pseudointeligentny projektant (chiński nie chiński nie wiem) ubzdurał kurde sobie, że w tej plastikowej części zrobi maleńkie dziurki po bokach, przy brzegu tzw. kuwety. Na wentylację - pomyślał. NA KIJ WENTYLACJA JAK KLATKA JEST Z DRUCIKÓW DO
H.....a - Mój szczur Lucy to kawał inteligentnej cholery. A tam, gdzie się zaczyna in...

źródło: comment_XqunMDXMeQW0ljZrii32jR8SLsKvOpGR.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hannahalla: możesz ogarnąć takie metalowe korytko i włożyć tam klatkę, ewentualnie owinąć ten plastik metalową siatką. Bo jak chcesz się ze szczurem dogadać, to może być problem, bo z reguły jak czegoś chcą to to robią. :) miałem to samo ze szczurem, ale pewnego dnia po prostu przestała. Nie wiem co się stało. :l swoją drogą masz fajny styl pisania, czytam to po raz trzeci, i wiem ze nie powinno,
  • Odpowiedz
@slip20: taka sytuacja:

1. Miseczka z mąką pomieszaną z gipsem/gładzią i jakimiś ziarnami

2. Obok miseczka z wodą

Skuteczne, bo działa z opóźnieniem. Mało humanitarne, ale kto by się szczurem przejmował.
  • Odpowiedz