Ktoś ogarnia, jak i dlaczego windowsy współczesne (powiedzmy 10, 11) nieogarniają "otoczenia sieciowego" i wyszukiwania w nim innych komputerów?
Kiedyś było powalone netbios, samba kontroler itd - działało jak chciało, ale jak się na routerze/serwerze wymusiło na sztywno kontroler smb dla gruby roboczej/workgroup danej - to działało.
Teraz - jakieś WSD, cuda zwidy, samba4 sama z siebie nie bardzo umie, dodatki typu pakiet wsdd2 (web services for devices) - doinstalowałem, działa - w otoczeniu
Kiedyś było powalone netbios, samba kontroler itd - działało jak chciało, ale jak się na routerze/serwerze wymusiło na sztywno kontroler smb dla gruby roboczej/workgroup danej - to działało.
Teraz - jakieś WSD, cuda zwidy, samba4 sama z siebie nie bardzo umie, dodatki typu pakiet wsdd2 (web services for devices) - doinstalowałem, działa - w otoczeniu




