Znajoma mnie załamała. Przez 5 min gada jak to inny znajomy wrzuca na Żydów czy muzułmanów. Potem mówi że co prawda toleruje muzułmanów, ale cieszą ją każdy akt podpaleń meczetów czy niszczenia Koranu.
Wracam sobie z uczelni i widzę gościa, który ma przygnieciona nogę przez płot i dziewczynę, która stara się móc pomóc. Podbiegłem do nich i udało się jej to zrobić bez mojej pomocy. No i zaczyna się dialog.
Siedzisz sobie na wykładzie, który ponoć ma być o upadku Imperium Rzymskiego i w pewnym momencie prowadzący opowiada jak to Polskę chcą wykupić żydowskie i niemieckie banki. No i oczywiście nie mogło zabraknąć słynnych chipów, które mają nas kontrolować.