Lubię kioski.
Czasami jak stoję na przystanku autobusowym, to lubię sobie popatrzeć, co tam mają wystawione za witryną. Proszki do prania, krzyżówki, odżywki do włosów, plastikowe pistolety, kredki, krochmal, koraliki, opakowania po Marsach i Snickersach (imitujące reklamę), kolczyki, portmonetki, podróby Barbie... a moim całkiem ulubionym elementem tych niezwykłych, chaotycznych nieco wystawek są podróby perfum jakże "znanej" firmy Gino Tossi ʕʔ
Lacorse, Bross, Noemi Candrell i oczywiście Charnel no
zielonasowa - Lubię kioski.
Czasami jak stoję na przystanku autobusowym, to lubię so...

źródło: comment_iUHb9IqMhbhWfhD1p9yxENtx8LO173HA.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach