@ludendorf: No właśnie trochę słabo, bo cała grupa to około 10 osób i wyjście w połowie to trochę igranie z ogniem. Prowadzącym jest jakiś 80-letni profesor co uważa, że jego przedmiot jest najważniejszy i bez niego nasze studia nie mają sensu. Szkoda, że dziekan tego nie wie i jest to jeden z przedmiotów opcjonalnych - jeden z 2/3 do wyboru na moim kierunku xD