Kupiłem przez allegro głośnik imprezowy. Okazał się być taki sobie, więc chciałem go zwrócić, nie spieszyło mi się ze wszystkim, bo sklep chwalił się 30-dniowym zwrotem.Jak zwykle przypomniało mi się tuż przed datą oddania, natomiast na lajcie zdążyłem.Zgłosiłem do allegro chęć zwrotu 26 dnia. Dostałem ładnego maila od allegro, że mam 14 dni na zwrot produktu. No to myślę luz. Produkt oddałem przed końcem czasu. Dostaje maila od sklepu, że wszystko spoko, ale termin przekroczyłem, bo według regulaminu mam im oddać głośnik do 30 dni... Trochę #nieczytajo, bo w opisie faktycznie jest, że 30 dni na zwrot do sklepu (czyli dobry wał, bo prawie tyle jest normalnie. 14 dni na zwrot i potem 14 dni na odesłanie). Czuję się poszkodowany przez allegro, bo gdyby nie ten mail i opis przy zwrocie, że mam 14
@matt37137: allegro Ci potwierdziło 14 dni na wysyłkę przesyłki wg ich systemu, a nie sklep że możesz wysłać do 14 dni ¯\_(ツ)_/¯ umowę zawierasz ze sklepem, nie allegro
Kupiłem przez allegro głośnik imprezowy. Okazał się być taki sobie, więc chciałem go zwrócić, nie spieszyło mi się ze wszystkim, bo sklep chwalił się 30-dniowym zwrotem.Jak zwykle przypomniało mi się tuż przed datą oddania, natomiast na lajcie zdążyłem.Zgłosiłem do allegro chęć zwrotu 26 dnia. Dostałem ładnego maila od allegro, że mam 14 dni na zwrot produktu. No to myślę luz. Produkt oddałem przed końcem czasu.
Dostaje maila od sklepu, że wszystko spoko, ale termin przekroczyłem, bo według regulaminu mam im oddać głośnik do 30 dni...
Trochę #nieczytajo, bo w opisie faktycznie jest, że 30 dni na zwrot do sklepu (czyli dobry wał, bo prawie tyle jest normalnie. 14 dni na zwrot i potem 14 dni na odesłanie).
Czuję się poszkodowany przez allegro, bo gdyby nie ten mail i opis przy zwrocie, że mam 14