Popełniłem ogromny błąd, choć nie wiem czy można to tak nazywać... Poszedłem na squash'a jak to zwykle. Tym razem jednak grałem z kobietą. Nie flirtowałem, nie "odprowadzałem" jej. Po prostu godzinę z nią grałem, w tym czasie zdążyłem zamienić z nią kilka słów, bo okazało się że pracujemy w tej samej branży. Spotkanie czysto sportowe, bez żadnych podtekstów.
Moja cudowna żona uważa jednak inaczej, zrobiła mi awanturę, wyzywała od oszustów, mówiła
@tomcio82: Czyli zazdrosna! A ty się przejmujesz, przecież dobrze jest, po prostu wyczuła konkurencje i panikuje.
@Adolf_Wojtyla: ale k---a, czy to że grałem na treningu z kobietą to jest zdrada? Może ona od razu poleciałaby na jakiegoś fagasa, ale ja (ok, d--a była fajna, acz nie w moim typie) nawet nie myślałem o niej w kategoriach "flirtu". Ją odebrał chłopak i jakoś afery nie robił jak jej powiedziałem
@tomcio82: brak zaufania w małżeństwie to nie jest normalne. Może sama nie była fair stąd ta nadwrażliwość na inne Panie. Zresztą to #rozowepaski tego nie ogarniesz :/
@Dotronuwkolejce: Jest takie powiedzenie, teraz żałuję, że jej tego nie powiedziałem wczoraj - "nie mierz mnie swoją miarą".
@Arathron: poczytaj moje wcześniejsze posty, choć to ogólnie tl;dr to dowiesz się w jakie g---o się wpakowałem. Ogólnie za tydzień mamy psychologa umówionego, ale ja coraz mniej widzę dla nas przyszłość.
@Arathron: Umówiłem nas oboje na terapię, nie sam siebie. Co dalej planuję? Jeśli ona nie zacznie dostrzegać swoich problemów i nie podejmie pracy nad swoim zachowaniem to zdecydowałem już że od niej odejdę. To już jest ostatnia szansa.
Ja sam też nie jestem idealny, popełniam błędy i nie zawsze jestem taki jak ona by chciała, ale to jak ona mnie gnębi to przerasta ludzkie pojęcie. Wczoraj była miła - bo
@tomcio82: Czyli zazdrosna! A ty się przejmujesz, przecież dobrze jest, po prostu wyczuła konkurencje i panikuje.
@Adolf_Wojtyla: Przejmuję się, bo ona nie weźmie tego do siebie - "muszę się postarać, być lepsza, zadbać o siebie". U niej to zadziała odwrotnie, zrobi mi ciche dni, będzie mi przygadywać a wieczorami będzie się obżerać i zarobi kolejne kilka kg w dupie. Tak na zasadzie - "zrobię mu na złość".
Proponuję nastepnym razem wspomnieć, że w filmach o miłości które Ty oglądasz to kobiety przejawiają inicjatywę ( ͡°͜ʖ͡°)
@wotd: Jakiś rok temu mówiłem jej delikatnie, że zaczynam się wypalać kiedy tylko ja dbam o s--s i wykazuję inicjatywę. Do niej niestety to nie docierało. W końcu zgasłem, nie mam już szczerze ochoty na s--s z nią. Mam dość patrzenia na jej niezadowolenie, nawet nie
@tomcio82: Musi isc do psychologa. Zaraz dojdzie do tego, ze bedzie 'kazac' Tobie uciekac na widok jakiejs kobiety ;) Czy miala powody, zeby teraz tak kontrolowac to co robisz? Moze to jest powod Twojej meki?
@Arathron: Nigdy jej nie zdradziłem ani moje zachowanie nigdy nie wskazywało na to, że mam taki zamiar. Ona potrafi mi nawet choroby wymyślać i wysyłać do lekarzy.
@Poirytowany: Idziemy razem, w tym cała nadzieja. Szczerze ci przyznam, że emocjonalnie jestem tak wypalony, że byle przytulenie albo miłe wspólne spędzenie czasu by mnie poratowało.
Popełniłem ogromny błąd, choć nie wiem czy można to tak nazywać... Poszedłem na squash'a jak to zwykle. Tym razem jednak grałem z kobietą. Nie flirtowałem, nie "odprowadzałem" jej. Po prostu godzinę z nią grałem, w tym czasie zdążyłem zamienić z nią kilka słów, bo okazało się że pracujemy w tej samej branży. Spotkanie czysto sportowe, bez żadnych podtekstów.
Moja cudowna żona uważa jednak inaczej, zrobiła mi awanturę, wyzywała od oszustów, mówiła
@Adolf_Wojtyla: ale k---a, czy to że grałem na treningu z kobietą to jest zdrada? Może ona od razu poleciałaby na jakiegoś fagasa, ale ja (ok, d--a była fajna, acz nie w moim typie) nawet nie myślałem o niej w kategoriach "flirtu". Ją odebrał chłopak i jakoś afery nie robił jak jej powiedziałem
@Dotronuwkolejce: Jest takie powiedzenie, teraz żałuję, że jej tego nie powiedziałem wczoraj - "nie mierz mnie swoją miarą".
@Arathron: Wdrażam rady mirków, jestem aktywny, spędzam więcej czasu z synem, staram się być asertywny i mieć "jaja". Zorganizowałem też psychologa.
Ja sam też nie jestem idealny, popełniam błędy i nie zawsze jestem taki jak ona by chciała, ale to jak ona mnie gnębi to przerasta ludzkie pojęcie. Wczoraj była miła - bo
@Adolf_Wojtyla: Przejmuję się, bo ona nie weźmie tego do siebie - "muszę się postarać, być lepsza, zadbać o siebie". U niej to zadziała odwrotnie, zrobi mi ciche dni, będzie mi przygadywać a wieczorami będzie się obżerać i zarobi kolejne kilka kg w dupie. Tak na zasadzie - "zrobię mu na złość".
Przegrałem
@wotd: Jakiś rok temu mówiłem jej delikatnie, że zaczynam się wypalać kiedy tylko ja dbam o s--s i wykazuję inicjatywę. Do niej niestety to nie docierało. W końcu zgasłem, nie mam już szczerze ochoty na s--s z nią. Mam dość patrzenia na jej niezadowolenie, nawet nie
@Arathron: Nigdy jej nie zdradziłem ani moje zachowanie nigdy nie wskazywało na to, że mam taki zamiar. Ona potrafi mi nawet choroby wymyślać i wysyłać do lekarzy.
@Poirytowany: Jakbyś zgadł.
@bossiscoming: Piszę tylko w pracy, przeglądarka w inPrivate, osobne konto :(