Duźo się mówi o tym, że w komunistycznych krajach używany samochód kosztował więcej od nowego, tymczasem niewiele osób wie, że w RFN tak było z Mercedesem Beczką(W 123) - kiedy wyjeżdżał z salonu stawał się od razu o 5 tysięcy marek droższy, a działo się tak dlatego, że na nowego trzeba było czekać od 9 do 12 miesięcy - Mercedes w obawie o jakość swoich produktów nie chciał przyśpieszać produkcji. A i
Mercedes miał spore problemy przez ten samochód, zrobili go takiej rewelacyjnej jakości, że serwisy świeciły pustkami, zawieszenie które wytrzymywało po 400 tys km. W książce napraw rozdział o dyferencjale zawierał jedno zdanie które brzmi mniej wiecej tak: "Producent nie przewiduje awarii tego mechanizmu" Mimo tych mułowatych silników, ogromnych rozmiarów i masy był uwielbiany przez wielu, piękny krążownik szos :D
@franz1986: Według statystyk ADAC z 1982 roku, przeciętny przebieg W123 200D w czasie pierwszej awarii (tzn. unieruchomienia samochodu z przyczyn technicznych) wynosił 852.777 kilometrów. Mit?? z punktu widzenia mechanika,miłośnika motoryzacji ten model jak najbardziej zasługuje na miano auta o ponadprzeciętnej trwałości i niezawodności. Ty odnosisz sie do jakiejś strony wątpliwej jakości merytorycznej opisującej 1 egzemplarz kupiony od cygana... Nastepne modele W124 i W201 jeszcze trzymały wysoki poziom jakości. W pierwszej
Zawsze się zastanawiałem, po co w drugim wagonie kabina motorniczego. Kiedyś myślałem, że to dlatego, że drugie wagony są starymi pierwszymi wagonami, no ale okazało się, że nie - wagon doczepny całe życie był wagonem doczepnym i zostanie nim do końca swojego tramwajowego życia. Co więcej, często w ramach modernizacji tramwaju, kabina w drugim wagonie jest likwidowana, a przestrzeń po niej staje się miejscami stojącymi dla pasażerów. Ktoś wie w jakim celu
źródło: comment_cndUsU5MMs8aWdbVAHfvcl6JkAWcriKK.jpg
Pobierz