Dopiero teraz miałam okazję nadrobić odcinek z 20:00 i moje refleksje są następujące:
= Kamil tak przedstawiał Ewie rano te wydarzenia, że naprawdę spodziewałam się mordobicia, a to była tylko jakaś dziecinada i lekka szarpanina
= największym agresorem był Wasyl, którego ewidentnie poniosło; Kamil w zasadzie wyłącznie odpowiadał na jego zaczepki, a Dawida to chyba WB wezwał na dywanik tylko na doczepkę, bo w tej nocnej akcji to on co najwyżej statystował
= Mateusz to
= Kamil tak przedstawiał Ewie rano te wydarzenia, że naprawdę spodziewałam się mordobicia, a to była tylko jakaś dziecinada i lekka szarpanina
= największym agresorem był Wasyl, którego ewidentnie poniosło; Kamil w zasadzie wyłącznie odpowiadał na jego zaczepki, a Dawida to chyba WB wezwał na dywanik tylko na doczepkę, bo w tej nocnej akcji to on co najwyżej statystował
= Mateusz to





#bigbrother