Na fali histerycznych doniesień prasowych buduje się jakiś mit dwulatka którego wstrętni lekarze z Anglii próbują uśmiercić. Większość komentujących nie ma pojęcia o co chodzi i jak wygląda życie takiego człowieka. Otóż nie ma tu mowy o żadnym życiu, nawet jeśli „serce bije” - w większości są to odruchy generowane z rdzenia przedłużonego. Trudno mi powiedzieć coś o dokładnie tym Dwulatku, bo nie mam dostępu do dokumentacji medycznej. Jednak pracuję na oiomie

markaina