Witam, ogólnie ciekawa sytuacja.
Wrzuciłem posta na mirko, że będę streamował i gadał, o tym jak byłem prześladowany przez ostatnie 8 lat - tym razem już bez walenia podając nazwiska moich prześladowców. Wcześniej nie wskazywałem konkretnych osób, więc masa osób na wykopie wzięła mnie za czubka, który mówi "oni".
Po niecałych dwóch godzinach streamowania zaczęła do mnie wydzwaniać siostra, potem siostrzeniec i na końcu brat, nie odbierałem. Brat przyjechał, nie mógł wejść bo drzwi
Wrzuciłem posta na mirko, że będę streamował i gadał, o tym jak byłem prześladowany przez ostatnie 8 lat - tym razem już bez walenia podając nazwiska moich prześladowców. Wcześniej nie wskazywałem konkretnych osób, więc masa osób na wykopie wzięła mnie za czubka, który mówi "oni".
Po niecałych dwóch godzinach streamowania zaczęła do mnie wydzwaniać siostra, potem siostrzeniec i na końcu brat, nie odbierałem. Brat przyjechał, nie mógł wejść bo drzwi


Jeśli nie kojarzycie - jestem tym "schizolem", który od miesiąca jest mordowany wraz z matką (i być może bratem), co jest konsekwencja 8 lat prześladowań za bycie homosiem.
Ostatnie kilka dni pozwoliło mi poukładać wydarzenia w jakąś logiczną całość. I chciałbym, abyście mieli pełniejszy obraz.
Dzisiaj był u mnie brat, także widziałem się z siostrą, oboje kazali mi pousuwać nagrania/streamy z