tak jest wszędzie czy tylko mnie oszukują?
Już któryś raz z rzędu jak ide sobie do sklepu z płazem w logo i widze jakąś promke w stylu "przy zakupie 2 cena 1,5pln" gdzie pojedynczo po 2pln i nawet jak nie potrzebuje dwóch sztuk to wezme bo tanie i przy kasie okazuje się, że jednak no hehe głupia sprawa ale cena jest normalna albo całkowicie z d--y? Przy kasie zawsze szok i niedowierzania,
Już któryś raz z rzędu jak ide sobie do sklepu z płazem w logo i widze jakąś promke w stylu "przy zakupie 2 cena 1,5pln" gdzie pojedynczo po 2pln i nawet jak nie potrzebuje dwóch sztuk to wezme bo tanie i przy kasie okazuje się, że jednak no hehe głupia sprawa ale cena jest normalna albo całkowicie z d--y? Przy kasie zawsze szok i niedowierzania,



Nie robiłem zdjęć, nie spisywałem baboli, ale:
raz szwendacze, raz szwędacze (przypominam, że czasownik szwendać piszemy przez EN, stąd szwendacze) - walkers. Kiedy pojawiają się inne nazwy, powinny być zmieniane, np. biters - jeden tłumacz zrobił kąsaczy, inny szwendaczy. Governor - jeden tłumacz zrobił burmistrza, inny Gubernatora. Wpadki kontekstowe (np. słowa skierowane do jednej osoby po polsku są do kilku, oprócz tego inne wynalazki, zupełnie jakby tłumacz nie widział odcinka). LITERÓWKI - zszokowało mnie słowo "Przepraszam" z zamienionymi literkami i wepchaną gdzieś literą "i", "na prawdę", czasami właśnie sporo problemów przy pisowni z "nie". Po prostu dramat.
ALE większa część tłumaczenia zrobiona jest dobrze, takie kwiatki pojawiają się co jakiś czas, no ale pojawiają się, a moim zdaniem nie powinny.
źródło: comment_Al8dBmKoFJOYpAj2yCtXS0tz7KEZDd4y.jpg
Pobierz