No, TVN dzisiaj pewnie pęka z dumy.
"I jak tam drogie @tvn24 @FaktyTVN , czujecie ten bol jaki dopada pozytecznego idiote gdy zrozumial co sie stalo?
Tak boli gdy ktos wykorzysta wasz bezmyslny hejt do wlasnych celow.
Mysleliscie ze znalezliscie nazistow w lesie, a sami nimi zostaliscie, razem z milonami Polakow.
I to co dzis robia izraelscy politycy i dziennikarze to jest wasza odpowiedzialnosc. Wasza i wszystkich, ktorzy przez lata promowali Grossa, ignorowali "polskie obozy" w zagranicznej prasie, wzruszali ramionami na niemiecki film "nazi matki nazi ojcowie", promowali Ide, Pokłosie i W ciemnosciach, a slowa Obamy o polskich obozach
"I jak tam drogie @tvn24 @FaktyTVN , czujecie ten bol jaki dopada pozytecznego idiote gdy zrozumial co sie stalo?
Tak boli gdy ktos wykorzysta wasz bezmyslny hejt do wlasnych celow.
Mysleliscie ze znalezliscie nazistow w lesie, a sami nimi zostaliscie, razem z milonami Polakow.
I to co dzis robia izraelscy politycy i dziennikarze to jest wasza odpowiedzialnosc. Wasza i wszystkich, ktorzy przez lata promowali Grossa, ignorowali "polskie obozy" w zagranicznej prasie, wzruszali ramionami na niemiecki film "nazi matki nazi ojcowie", promowali Ide, Pokłosie i W ciemnosciach, a slowa Obamy o polskich obozach




Taka była wersja oficjalna, a mój rozmówca nie chciał nic więcej zdradzić w tym temacie. Tak się złożyło, że kilka lat później obserwowałem na bieżąco, jak wygląda w praktyce przejęcie jednego z wielu państwowych zakładów. Informacje miałem wtedy z tzw. pierwszej ręki, a konkretnie do osoby, która pełniła tam funkcję dyrektora handlowego. Z oczywistych względów nie napiszę jaka to była firma, ani w jakim województwie działała.
Cała akcja zaczęła się od tego, że do spółki przyszedł nowy prezes – nie byłoby w tym nic dziwnego czy podejrzanego, gdyby nie to, że ów facet „położył” wcześniej już kilka innych państwowych spółek, które zostały następnie sprywatyzowane za małe pieniądze. Ta zmiana personalna była więc mocnym sygnałem, że „coś się dzieje”. Wkrótce potem dyrektor handlowy zaczął być naciskany w sprawie kontraktu z francuską firmą, który właśnie realizował. Kontrakt ten miał zapewnić przedsiębiorstwu bardzo duże zyski w perspektywie wielu lat i umożliwić mu dalszy rozwój. Tyle, że nowy prezes robił wszystko, aby ten kontrakt… nie doszedł do skutku. A to wydał polecenie renegocjowania ceny (choć zaproponowana i tak gwarantowała wysoką opłacalność), a to kwestionował termin dostaw (że niby produkcja może się nie wyrobić, choć nie było takiej możliwości) itp. Doprowadziło to w końcu do tego, że Francuzi powiedzieli „pas” i znaleźli sobie innego
źródło: comment_ZH3dYSNTRYwxe6QhZi5jOKv7eTdCNMdL.jpg
PobierzTaka najbardziej bajkowa