W korporacyjnym wieżowcu na obrzeżach miasta, Waldek Kowalski, 38-letni programista, spędzał kolejną bezsenną noc przed monitorem. Zegar na ścianie nieubłaganie zbliżał się do północy, ale koniec Sprintu był coraz bliżej, a zadań wciąż przybywało.
Jeszcze tylko jeden task - mruczał do siebie, pocierając zmęczone oczy. - Muszę to skończyć przed jutrzejszym daily stand-upem, inaczej Oskar mnie rozszarpie.
Firma, w której pracował Waldek, słynęła z rygorystycznego podejścia do metodyki Scrum. Dwutygodniowe Sprinty były intensywne i
@BlackpillMonster: zapomniałeś wspomnieć o Julce z hr ruchanej przez scum mastera z kwadratową szczęka i 10" zaganiaczem zawsze sztywnym jak pręt zbrojeniowy xD
Firma, w której pracował Waldek, słynęła z rygorystycznego podejścia do metodyki Scrum. Dwutygodniowe Sprinty były intensywne i