Proziak Gravel Race z zeszłego weekendu. Na papierze wyglądało zacnie – 440 km dystans długi i prawie 9 tys. metrów w górę na terenach od Przemyśla po Bieszczady. Wniosek był jeden – jadę.
Start i meta zaplanowany był na szybowisku w Bezmiechowej. Startujemy w ciepły poranek, start co 10 minut. Wiadomo, że będzie ciekawie – pomijając profil trasy, to po upalnym dniu miał przechodzić front burzowy,
Proziak Gravel Race z zeszłego weekendu. Na papierze wyglądało zacnie – 440 km dystans długi i prawie 9 tys. metrów w górę na terenach od Przemyśla po Bieszczady. Wniosek był jeden – jadę.
Start i meta zaplanowany był na szybowisku w Bezmiechowej. Startujemy w ciepły poranek, start co 10 minut. Wiadomo, że będzie ciekawie – pomijając profil trasy, to po upalnym dniu miał przechodzić front burzowy,
źródło: IMG_20230628_143452_(1619_x_2000_piksel)
Pobierzźródło: IMG_20230628_143721
Pobierzźródło: IMG_20230628_143801_(1080_x_1934_piksel)
Pobierz