Kamil – dorastałem w rodzinie alkoholickiej jak to było za PRLu , rodzice nie mogli się dogadać kto ma mnie wychowywać i mnie porywali potem gdzieś na rogu ulicy byłem odstawiany , potem chciałem popełnić s---------o ale rodzice złapali mnie i odcięli sznurek . Z kumplami z Łodzi pojechaliśmy do Międzyzdroi i nagle do przedziału wchodzi 15 , 18 skinheadów którzy witają mnie wyzwiskami i potem zaczynają skakać po mnie i wyrywać